Przez ten mechanizm wykonujesz zadania na ostatnią chwilę

Chciałabym zaznajomić Cię z pewnym mechanizmem, który pojawia się na drodze do realizacji (szczególnie ambitnych) celów, a często działa jak rzucanie samej sobie kłód pod nogi.

Możliwe, że znasz taką sytuację z własnego doświadczenia: przed Tobą ważny projekt do zrobienia/egzamin do zdania i dużo materiału do przygotowania, nauczenia się i później wykazania przed odbiorcami. Racjonalnie na to patrząc, powinnaś czym prędzej zabrać się do pracy, rozłożyć materiał na części i krok po kroku go przyswajać. Tylko, że „nagle” pojawia się z tysiąc ważniejszych do zrobienia zadań, spotkań, w których musisz wziąć udział lub stron internetowych, które koniecznie musisz odwiedzić. Angażujesz się w działania, które obniżają Twoją efektywność i zmniejszają szansę na sukces. I co? Z Twojego przygotowania się do projektu/egzaminu nici. Ewentualnie, tuż przed końcem terminu słyszysz głos rozsądku i dosłownie na ostatni dzwonek wykonujesz całą pracę (często niekoniecznie dokładnie, bo czasu jest zbyt mało). Na koniec stwierdzasz, że gdybyś miała jeszcze jeden dzień, to z pewnością zrobiłabyś to lepiej.

Co sprawia, że tak się zachowujesz (choć rozsądek podpowiada inną strategię)? Kto najczęściej doświadcza tego rodzaju działania? Czemu to służy?

Chodzi o mechanizm samoutrudniania, który odkryli i badali Edward Jones i Steven Bargla. Autorzy upatrują przyczyn istnienia tego zjawiska w postrzeganiu, że o wartości człowieka decyduje przede wszystkim potencjał, a nie rzeczywiste osiągnięcia. Utrudniając sobie realizację zadania ludzie dostarczają sobie tym samym wiarygodnych usprawiedliwień ewentualnej porażki.

Osoba, która stosuje ten mechanizm obronny, najczęściej w taki sposób organizuje swoją pracę, że wynajduje sobie dodatkowe zadania, żeby – nieświadomie – zadbać o poważne i wiarygodne usprawiedliwienie swojego niepowodzenia. I tak, okazuje się, że rezultat pracy zależy głównie od czynników zewnętrznych np. zadanie jest zbyt łatwe/trudne, pojawiły się inne „ważniejsze” zadania, których nie można było wykonać w innym terminie, nagle zaistniała przeszkoda (np. zepsuł się samochód, spadł deszcz itp.). Co ważne, czynniki te nie są związane z brakiem zdolności osoby, która stosuje ten mechanizm. Stosowanie mechanizmu samoutrudniania niejako zwalnia z osobistej odpowiedzialności za porażkę, a w przypadku odniesienia sukcesu nasila zadowolenie z siebie.

Kto najczęściej tak postępuje? Osoby, które nie są pewne własnych kompetencji, a w szczególności te, o niskim poczuciu własnej wartości/samoocenie.

Samoutrudnianie uruchamia błędne koło:

Samoutrudnianie jest mechanizmem, który pozornie ma chronić samoocenę osoby go stosującej. To wygodny sposób, by poradzić sobie z zadaniem, w zakresie którego nie jesteśmy pewni co do naszej samooceny i rezultatu. Tym samym ewentualna porażka staje się łatwiejsza do zniesienia, niż akceptacja faktu, że w wykonywaniu danego zadania nie jesteśmy odpowiednio dobrzy.

Skrajną formą samoutrudniania jest proces rezygnowania z jakiegoś działania, w celu ochrony poczucia własnej wartości w momencie, gdy osoba nie jest w stanie osiągnąć wymaganego od niej celu.

Strategia samoutrudniania stosowana jest przede wszystkim w kluczowych obszarach zachowań, które są podstawą budowania obrazu siebie. Zachowania te uniemożliwiają dotarcie negatywnych informacji, mogących spowodować obniżenie samooceny i zburzenie pozytywnego postrzegania siebie.

Czy stosowanie tego mechanizmu obronnego jest opłacalne? Odpowiedź brzmi: nie. Dlaczego? Bo uwaga koncentruje się na nagle pojawiających się innych sprawach, aniżeli na zadaniu, które jest do wykonania. Marnujemy zatem czas, który można by było przeznaczyć na dążenie do realizacji zadania.

W polskiej psychologii społecznej samoutrudnianiem zajmowali się Dariusz Doliński i Andrzej Szmajke. Eksperymenty, które przeprowadzili, dowiodły między innymi, że zdenerwowanie przedegzaminacyjne i depresyjny nastrój mogą być technikami samoobronnymi.

Samoocena i poczucie własnej wartości są tematami, nad którymi pracujemy w ramach programu „Grzeczna dziewczynka mówi DOŚĆ”, na który serdecznie Cię zapraszam.

Zapisz

Zapisz się na Inspirujący Newsletter

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *