Na czym polega paradoks pomagania innym?

Jak często zdarza Ci się pomagać innym?

Czy kiedykolwiek zastanawiałaś się, po co tak naprawdę to robisz?

A czy umiesz czasem odmówić pomocy?

Pomaganie innym jest zachowaniem prospołecznym, które pojawia się we wczesnym okresie rozwoju. Możliwe, że rodzice zachęcali Cię do takich zachowań w stosunku do siebie i innych, nagradzając pochwałami, uśmiechem i przytuleniem. Jak wykazały badania (Grusec, 1991), zachęty i nagrody odgrywają ogromną rolę w umacnianiu tego typu zachowań, natomiast w wieku dorosłym mogą niekiedy utrudniać nam funkcjonowanie.

Gdy rozmawiam z kobietami, które zgłaszają się do programu „Grzeczna dziewczynka mówi DOŚĆ”, to bardzo często słyszę o tym, że lubią być pomocne, wspierające. I to samo w sobie jest ok. Bycie pomocnym i dającym dobro innym jest niezwykle szlachetną postawą.

Na czym więc polega paradoks pomagania?

Polega on na tym, że pomoc w pewnych okolicznościach może mieć większe znaczenie nagradzające dla osoby, która jej udziela, niż dla osoby, która ją otrzymuje. Jak wskazują wyniki badań psychologicznych, do których dotarłam, zdarza się, że altruistyczne działanie może niekiedy wynikać z troski o własny interes. Teoria wymiany społecznej potwierdza, że często działamy powodowani dążeniem do maksymalizacji zysków i minimalizacji kosztów (Romans, 1961; Thibault, Kelley, 1959). Korzyści mogące płynąć z pomagania to m.in.: lepsze samopoczucie, możliwe lepsze zdanie innych o nas, uznanie i świadomość, że zrobiliśmy „dobry uczynek”.

W przypadku moich Klientek dość często chęć niesienia pomocy wynika z potrzeby bycia lubianą, akceptowaną i odbieraną jako miła osoba. Mają one skłonność do poświęcania siebie dla innych. Trwają w przekonaniu, że pomaganie innym jest jednym z lepszych sposobów na zaskarbienie sobie przychylności otoczenia.

Ta chęć pomocy może przybierać różne formy np. wykonywanie zadań zawodowych za innych, robienie zakupów za rodziców, opiekowanie się chorą ciotką (pominąwszy, że ma ona gromadkę swoich dzieci), ratowanie z opresji koleżanki, która nie ma z kim zostawić zwierzaka podczas urlopu, pomimo własnej alergii na sierść, skakanie wokół męża, który przecież zmęczony po pracy ma prawo odpocząć na kanapie z pilotem w jednej, a piwem w drugiej ręce.

Jakie są tego skutki?

Kobiety takie poświęcają się dla innych (męża, szefa, kolegów), często nawet nie otrzymując słowa podziękowania. Czy Ty też tego doświadczasz? Ludzie mogą przyjmować Twoje poświęcenie jako coś oczywistego, do czego zostali przyzwyczajeni przez Twoje zachowanie. „Dlaczego miałoby być inaczej, skoro robisz to na własną prośbę?” – mówią. Wobec tego otoczenie może wręcz oczekiwać, że będziesz na każde ich skinienie.

Dlaczego Twoja postawa nie zawsze spotyka się z uznaniem ze strony innych? Czy pomaganie zawsze odgrywa pozytywne skutki dla osoby, która udziela pomocy i dla tej, która ją otrzymuje?

Czasem ludzie po prostu nie chcą, aby im pomagano, ponieważ uzyskanie pomocy co prawda sprzyja im w osiągnięciu postawionych sobie celów, ale jednocześnie obniża ich samoocenę i sprawia, że Ci ludzie czują się zależni. Prośba o pomoc może być odbierana jako informacja, że ta osoba nie potrafi poradzić sobie z czymś sama (DePaulo, 1983; Nadler, 1991; Nadler, Fisher, 1986).

Z tego względu ludzie nie zawsze będą reagować pozytywnie na Twoją ofertę pomocy. Jeśli jesteś podobna do osoby, której udzielasz pomocy, to możesz nieświadomie wywołać w niej poczucie niekompetencji i stanowić zagrożenie dla jej samooceny (Nadler, Fisher, 1986). A zatem Twoja chęć pomocy może nie być przyjęta z entuzjazmem. Nie dziw się więc, że nie usłyszysz słowa podziękowania, a w dłuższej perspektywie ta osoba może nawet Ciebie unikać.

I pewnie znasz powiedzenie, że „dobro, które dajemy innym, prędzej czy później do nas wraca”. Tak się dzieje, gdy pomoc wynika z czystych i pozytywnych intencji. Dlaczego więc „grzeczne dziewczynki” tego nie doświadczają tak często? Pewnie dlatego, że pomagają z „niewłaściwych” powodów – ponieważ boją się odmówić, chcą być lubiane lub mają poczucie winy. Dawanie z tych powodów i pozwalanie innym, by Cię wykorzystywali, tylko pomniejsza Twoje zasoby i ostatecznie prowadzi do tego, że odczuwasz żal.

Dlatego, jeśli chcesz pomóc drugiej osobie, nie rób tego własnym kosztem. Rób to z miłością i chęcią dzielenia się, z dobrą i czystą intencją.

A jeśli naprawdę chcesz pomóc, to zamiast dawać komuś rybę i nakarmić tego jednego dnia, naucz go łowić ryby, bo wówczas nakarmisz go do końca życia.

Jeżeli opisane zachowanie dotyczy Ciebie, to pewnie warto, byś:
– przestań bez przerwy wszystkich wokół wyręczać i być nawet niekiedy nadgorliwą w swym pomaganiu. Bo obecnie możesz bardziej sobie szkodzić, niż dbać.
– naucz się akceptowania siebie, bez potrzeby otrzymywania tego od innych,
– wypracuj postawę pewności siebie i naucz się asertywnych zachowań.

To naprawdę jest możliwe, również dla Ciebie. Mocno w to wierzę, bo od 2013 r. wspieram w tym zakresie kobiety. A jeśli potrzebujesz mojego wsparcia, to serdecznie zapraszam Cię do udziału w 4-miesiecznym programie „Grzeczna dziewczynka mówi DOŚĆ”.

Zapisz się na Inspirujący Newsletter

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *